|
Temat: |
Re: skutki braku kwitnienia |
|
Autor: |
Beata |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
czwartek, 19 listopada 2009 20:07:10 |
Moim patentem, który wydaje się całkiem dobrze działać nawet w warunkach mieszkania w blokach bez balkonu jest nazwane przeze mnie "werandowanie"
Otóz wystawia sie roslinke w chlodne dni na jesien/wiosne na kilka godzin na parapet - zabierajac roslinke na noc do mieszkania jesli noce moga byc zbyt chlodne - przez 2-3 tygodnie - mozna tez zamontowac taka podwieszana skrzynke na parapet. W tym czasie rosliny raczej nie podlewac albo bardzo skapo i dziala. Nawet dosc opornym hybrydom udaje sie zakwitnac. Oczywiscie nalezy uwazac na deszcz, silny wiatr itp itd ale warto spobowac bo dziala. Najlatwiej jest to zrobic w okresie ochlodzenia zanim wlacza centralne ogrzewanie, lub tuz po wylaczeniu pozdrawiam B |
|
|
|
|