|
Temat: |
Vanda-reanimacja |
|
Autor: |
Iwona |
|
E-mail: |
petronella362@poczta.onet.pl |
|
Data: |
poniedziałek, 30 stycznia 2006 22:29:49 |
Witam
Mam problem z Vandą, od początku zimy próbuję zmusić ją do wypuszczenia korzeni.Jak ją kupiłam umieściłam ją w kermazycie co nie było dobrym pomysłem, szybko zgniła większość korzeni, pózniej zakupiłam specjalne podłoże dla vand ale i ono okazało się zgubne, zgniła reszta korzeni (1 został) i zaczął gnić główny pęd, obciełam go przy zdrowym miejscu. Pozostał tylko jeden korzonek który niestety usycha.Wykonałam prowizoryczne orchidarium gdzie temperatura w dzien wynosi do 27 stopni, ale wilgotność powietrza rzadko podwyższa się do 70 procent. Nie mam narazie nic dzięki czemu mogła bym zwiększyć wilgotność, wstawiam naczynia z parującą wodą i zraszam, na dnie jest keramzyt też zalany wodą ale stan wandy raczej się nie polepsza.Vanda wisi sobie bez niczego, z gołym korzonkiem.
Może ktoś z Państwa ma pomysł jak przeprowadzić reanimację mojej Vandy by wypuściła korzonki.
Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam Iwona |
|
|
|
|