|
Temat: |
Re: Vandy |
|
Autor: |
Ewa Jóźwiak |
|
E-mail: |
Ewka@hejstorczyki.pl |
|
Data: |
środa, 15 lutego 2006 14:15:44 |
Witam,
postanowiłam pokazać historię vandy moich znajomych. Stracili roślinę przez chwilę zapomnienia. Przed świętami 2005 roku, pośpiech i krzątanina. Vanda namoczona w wiadzre zawsze obsychała w mieszkaniu. Tym razem została zaraz po namoczeniu wyniesiona na balkon, tam gdzie zawsze przebywa. W tym przypadku, też chyba różnica temperatur spowodowała zejście vandy.

Kupiona w maju 2004 roku.

W lecie 2005 roku przypaliło roślinę słońce ale już w październiku wypuściła pęd kwiatowy.

Listopad 2005 roku, w pełni kwitnienia.

A to już zdjęcie ze stycznia 2006 roku. Opadanie liści postępowało bardzo szybko.
Po tej dyskusji, przypuszczam, że nagła zmiana temperatury i to że roślina była mokra, było przyczyną zejścia vandy.
Pozdrawiam
ewka |
|
|
|
|