Temat: |
Bulbophyllum phalaenopsis |
Autor: |
Sandra Wawrzyniak |
E-mail: |
cass@poczta.onet.pl |
Data: |
sobota, 7 czerwca 2008 22:20:40 |
Wiecie już że wolę duże niż małe, ale to chyba jest pewna przesada
Bulbo phalaenopsis trafiło do mnie w sumie za sprawą Piotra któremu niańczyłam podobną roślinkę, potem mi ją zabrał a ja poczułam pustkę ... którą niezwłocznie wypełniłam czymś jeszcze większym Wiozłam to cudo coś w okolicach lutego, jedyna chyba z moich roślin która podróżowała na tylnym siedzeniu troskliwie owinięta kocykiem w kratkę .
Bulbophyllum phalaenopsis (czasem w handlu spotykana jest pod nazwą Bulbophyllum giganteum) nazwę zawdzięcza swojemu podobieństwu do pokroju Phalaenopsis gigantea.
Należy do sekcji Macrobulbon czyli bulb o dużych bulwach (i liściach), które występują tylko i wyłącznie na Nowej Gwinei. Do tej sekcji należą: Bulbophyllum macrobulbum, Bulbophyllum fletcherianum, Bulbophyllum phalaenopsis, Bulbophyllum spiesii, Bulbophyllum cruentum, Bulbophyllum orthosepalum i Bulbophyllum agastor. Wszystkie te gatunki charakteryzują się długimi mięsistymi liśćmi które mogą osiągać nawet 120 cm.
Jak to na Nowej Gwinei bywa roślina powinna mieć gorąco i wilgotno, w zimie nie mniej niż 22 stopnie. U mnie miała zdecydowanie mniej A jednak wypuściła dwa nowe liście i pęd kwiatowy na starej pseudobulwie. I liście i pęd rosną jak na tak dużą roślinę baaaardzo szybko.

Białe ślady na liściach to woskowy kutner który zmniejsza parowanie wody z liści.

Na początku myślałam że to nowy liść ale ku mojej uciesze okazał się być kwiatostanem

Łuski powoli się rozchylały


A kwiaty wybarwiały coraz bardziej


Kwiaty Bulbophyllum phalaenopsis zapylane są przez muchy więc upodobniły się swoim wyglądem (i niestety zapachem też) do ich przysmaku czyli gnijących płatów mięsa (część czerwona) na których radośnie wiją się już białe musze larwy (białe włoski). Apetyczne prawda ?


Ale jak widać całkiem skuteczne


Kwiaty śmierdzą, możecie mi wierzyć i niestety nie tylko kiedy wsadzi się w nie nos, ogólnie atmosfera robi się nieco przyciężka . Dobrze że jest lato bo gdyby zrobiła mi taki prezent zimą kiedy niemożliwe jest porządne wietrzenie to byłoby zdecydowanie gorzej ...
Roślina niewątpliwie fascynująca, oryginalna i u mnie okazała się banalnie prosta w uprawie.
pozdrawiam
Sandra |
|
|
|