Niestety nie mam już tej jasnej formy Bletilla. Nie przetrwała eksperymentu uprawy w gruncie (podkarpackie ). Miałam 3 jednakowe, nieopisane doniczki i zamiast wysadzić tę o różowych kwiatach, pech chciał, wybrałam Innocence...
A ta podstawowa jakoś sobie radzi, ale nadal uprawiam ją w doniczce. Poniżej zdjęcie z ubiegłego roku, bo aktualnie jest dopiero na etapie wypuszczania pędów z podłoża.