Skoro Pani Sandra zaprezentowała "coś żółciutkiego", żeby się nie wyłamywać chciałabym pokazać, większości zapewne znaną, Epicattleyę Fireball.
Jest to hybryda Cattleya lutata x Epidendrum cinnabarinum.
Mam ją od dwóch lat i muszę przyznać, że kwitnie bez problemu. Stoi w jasnym miejscu na parapecie. Lato spędza w ogrodzie.
Kwiaty w stosunku do rośliny nie są duże,
ale ja je bardzo lubię. Może dlatego, że to mój pierwszy zakupiony storczyk, inny niż phalaenopsis