|
Autor: |
Agnieszka S |
|
E-mail: |
ANIES85@GAZETA.PL |
|
Data: |
środa, 17 września 2008 23:56:39 |
Mam w sumie 4 bellinki,a właściwie 2 bellinki i 2 phalaenopsisy violacea. Jedną sadzonkę mam od prawie 2 lat. Była bardzo mała jak ją kupiłam, wtedy jej nie przesadzałam. Pozostałe 3 przesadziłam od razu bo w podłożu nie miały wcale mchu, zrobiłam im więc mieszankę, na dole troche kory, w środku mech i na wierzch kora, żeby mech nie przesychał za szybko. Jak na razie rosną jak na drożdżach i mają nowe korzonki i listki. Boję sie tylko co będzie zimą, bo jedną bellinkę zeszłej zimy prawie straciłam. Miała za sucho, nie stała na keramzycie, podlewałam za rzadko. Reanimacja w mchu się powiodła na szczęście Myślę że nie musisz przesadzać, może trochę kory na wierzch jedynie.JEŚLI podłoże jest twardawe na wierzchu to może jest już za suche i można podlać.Podlać najlepiej wtedy jak podłoże trochę przeschnie, ale nie może wyschnąć całkowicie. Ja podlewam w lecie raz na tydzień, a zimą pewnie będe trochę częściej, ale generalnie patrzę w jakim stanie są korzenie, nie pozwalam im zblednąć całkowicie.Myślę że wszystko zależy od tego jakie masz warunki w mieszkaniu, jaka wilgotność. U mnie zimą jest bardzo sucho, dlatego zwiększam podlewanie i wilgotność,ale zasadniczo we wszystkich poradach jakie czytłam jest napisane na odwrót. Mam nadzieję że choc trochę pomogłam, niestety nie jestem ekspertem i też się uczę dopiero na własnych błędach.Pozdrawiam  |
|
|