Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  szanse mojego dendrobium
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Maja
E-mail: ffion@op.pl
Data: środa, 2 listopada 2016 12:15:22
Witam. Jakoś w maju temu kupiłam na przecenie dendrobium typu nobile, niestety już w domu okazało się, że jest zaatakowane przez wełnowce. Walczyłam z nimi całe lato, metodami chemicznymi, domowymi i prawie zabobonami, ale choć biedna roślina się nacierpiała, to wełnowców nic nie ruszyło. Roślina zaczęła wyraźnie marnieć, a jak wełnowce zaatakowały kolejne dendrobium (stojące parę metrów dalej w ogrodzie), postanowiłam się z nim pożegnać. W ramach ostatniej szansy obcięłam wszystkie pseudobulwy (cztery), bo zakątki liści ewidentnie były rozmnażalnikami tych białych potworów. To było miesiąc temu, moje dendrobium nadal żyje ,wypuszcza kolejne korzenie, ale tak się zastanawiam, czy taka skąpa część naziemna wystarczy, żeby roślina puściła nowe przyrosty? Czy lepiej wykorzystać jędrną psb do próby rozmnożenia na sphagnum?
Oto zdjęcia poglądowe:












Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marta
E-mail:  
Data: środa, 2 listopada 2016 18:14:49
Nie rozumiem dlaczego nie zastosowałaś brykietów Bross lub pałeczek Tarcznik na te wełnowce. Są skuteczne. Powracając do tego nieboraka, to szansę ma dużą na ciąg dalszy życia. Marta

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Maja
E-mail:  
Data: środa, 2 listopada 2016 19:39:35
Dlaczego zakładasz, że nie zastosowałam? Przecież napisałam, że walczyłam różnymi metodami. Pałeczki miałam akurat Provado, ale to jest ta sama substancja czynna (acetamipryd) co w tych Tarcznika. Niestety nie zadziałały, chociaż 2x je wkładałam, w odstępie 8 tygodni jakoś.
Ale bardzo dziękuję za pocieszenie, byłabym bardzo szczęśliwa gdyby roślinka się z tego wygrzebała

Powrót do grupy


© Copyright 2018 Orchidarium.pl