Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  Drzewo Epifityczne
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Kuba
E-mail:  
Data: sobota, 16 czerwca 2018 00:32:56
Na stronie: www.orchidarium.pl/uprawa/pien.htm znalazlem bardzo ciekawy opis stworzenia drzewo epifitycznego. Planuje wykonac podobne. Instrukcja ma juz kilka lat, wiec mam nadzieje, ze pojawily sie tez przemyslenia i moze ktos zna odpowiedz na moje watpliwosci.
Otoz...

Tego typu drzewo bedzie przeciez polewane wodą (w moim przypadku) lub bedzie w atmosferze mocno wilgotnej (w orchidarium). Wydaje mi sie, ze pianki pouliretanowe sa zupelnie nieodporne na wode! A tu autor nie widzial z tym chyba problemu. Krotko mowiac: co z wodą ?

Druga sprawa to szkodliosc rozpuszczajacej sie pod wplywem wody pianki pouliretanowej - czy storczykom to nie przeszkadza?

I trzecia sprawa - miedz. Niby jest ona zalana pianką, ale wydaje mi sie, ze chociazby przy podstawie jednak jako na zewnatrz trzoche miedzi "wyjdzie". Pytanie czy ona nie robi problemow storczykom. Jako mikroelement jest dobra, ale tu jest jej wiecej niz w skali mikro...

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jerzy Dziedzic
E-mail:  
Data: sobota, 23 czerwca 2018 00:58:17
Po tylu latach nie zauważyłem żadnych śladów nietrwalości pianki, szczególnie że nie jest ona nigdzie bezpośrednio wystawiona na działanie promieni UV, więc się nie kruszy. Sama w sobie jest nierozpuszczalna w wodzie.

Wobec tego punkt 2 nie istnieje.

Punkt 3 też nie istnieje, bo miedź nigdzie nie jest "goła", tylko pokryta pianką.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Kuba
E-mail:  
Data: sobota, 23 czerwca 2018 13:11:38
Rozumiem. Chociaz przyznam, ze jestem jednak bardziej zachowawczy i staram sie zapobiec teoretycznie wszystkiemu. Na codzien zajmuje sie telekomunikacja i wiem, ze nei jazda pianka nadaje sie do kontaktu z wodą kiedy uszczelniamy przepusty kablowe. Oczywiscie zadne pianka nie rozpuszcza sie w wodzie, ale... No wlasnie... problem w tym, ze wiekszosc pianek potrafi mocno woda nasiąknać. A jesli to sie stanie, to moze byc problem z grzybami. Grzyby nie potrzebuja przeciez swiatla, tylko praktycznie wode. Bardzo chcialbym uniknac sytuacji w ktorej nasiaknieta kiedys pianka, a obecnie "gąbka" stalaby sie siedliskiem czarnej plesni, albo czegos innego. Szczegolnie, ze nawet nie jestesmy w stanie sprawdzic jak to wyglada, bo przeciez nie przetniemy drzewa raz na kilka miesiecy.
No i jak wspomnialem "rozpuszczanie" to przenosnia pod katem wyplukiwnaia jakichs toksycznych smieci do wody dla storczykow. Po prostu czy pod wplywem wody nie wydostaje sie cos z tej pianki. W moim przypadku drzewo chce "podlewac" automatycznie pompą, tj. chce, zeby w srodkowej rurze (ja uzyje tu raczej rury HDPE-PEX, a nie miedzianej, bo lzejsza i bezpieczniejsza dla roslin) byl ajakis wezyk silikonowy, ktory bedzie transportowal wewnatrz "pnia" do gory wode i rozlewal ją, zeby sobie po korku skapywala jak na tężni Pytanie czy to eni bedzie chlapac na boki, ale to jeszcze bedzie do testowania.

Natomiast w "miedzyczasie" znalazlem pianke (przypadkiem pomogla wlasnie telekomunikacja), ktora sluzy do uszczelniania studzienek telekomunikacyjnych. Cechuje sie doskonala odpornoscia na wode (od tego jest) oraz... uwaga ! - odpornoscia na bakterie i grzyby wystepujace w gruncie. To mysle jest idealna sprawa dla tego typu konstrukcji. Nie podaje producenta, zeby nie bylo reklamy, ale dosc prosto to znalezc. Pianka hydro.

Powrót do grupy


© Copyright 2018 Orchidarium.pl