|
Autor: |
Marta |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
środa, 29 czerwca 2011 22:12:39 |
Dla zainicjowania kwitnienia chyba ważniejsze jest przechłodzenie i mniejsze dawki wody bo moja miała wręcz mniej światła. Wiem że ogólna zasada mówi aby w zimie dawać możliwie dużo światła. Mam ją od 2007r, zawsze stała na zachodnim oknie, w lecie prawie zawsze uchylonym. Nigdy nie kwitła, aż do czasu gdy ją przechłodziłam na... północnym oknie, bo tylko ono może być stale uchylone. Natomiast podkreślić należy że naprawdę potrzebuje wilgotnego powietrza, a w uprawie ,,parapetowo-kaloryferowej,, bardzo trudno jej to zapewnić w zimie.
Pani Małgosiu czy Pani neofinetia pachnie, jak silnie? Moja dzisiaj rozwinęła cztery, spośród sześciu kwiatów i niiic nie wyczuwam. Czyżby klon nie ten - tragedia ! Może jeszcze się rozkręci? Marta |
|
|