Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  Szukam osoby z sercem i storczykowym doświadczniem z Wrocławia
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: wtorek, 7 sierpnia 2018 12:26:39
Dzień dobry. Szukam osoby z Wrocławia, która miała by ochotę zająć się podratowaniem i rozmnożeniem mojego storczyka. Jestem do niego przywiązany niemal jak Leon Zawodowiec do swojej maranty, ale pracując niemal 24h/dobę i zaniedbałem biedactwo. Obecnie stan nie jest tragiczny ale dobrze też nie jest. Półtora roku temu jemu oraz jego "bratu" zrobiłem reanimację m.in. według porad petronella362 z tego forum, jednak "brat" nie przeżył. Teraz chciałbym by zrobił to ktoś kto ma nie tylko serce ale i doświadczenie w kwestii kwiatów. Choć to w dzisiejszych czasach sprawy niekiedy źle rozumiane, w zamian mogę zagwarantować prawdziwą wdzięczność a może i porzyjaźń. Gdyby potrzebna była gotówka to proszę od razu powiedzieć. Pozdrawiam.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marta
E-mail:  
Data: czwartek, 9 sierpnia 2018 19:05:30
Jaki to jest storczyk a zdjęcie bardzo by pomogło ocenić jego stan. Marta

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: niedziela, 2 września 2018 16:47:55
Witam i bardzo dziękuję za szybką reakcję oraz przepraszam za moje spóźnienie. Zdjęcia spróbuję załączyć. Żeby nie było, że jestem leniwcem - jeszcze tego samego dnia gdy napisałem powyższą prośbę, wykonałem podstawowe czynności ratowania storczyków: usunąłem stare podłoże i zgniłe korzenie (nielmal wszystkie), miejsca cięć korzeni i okolice zabezpieczyłem 20% propolisem, wyczyściłem i zdezynfekowałem doniczki oraz pojemniki (godzina w occie 10%, potem spirytus) po czym storczyki obeschły poza doniczkami 3 dni.

Potem nowy keramzyt wyprażyłem w piekarniku (40min. 250stC), część korzeni powietrznych poszła do doniczek do keramzytu (niestety nie mam na razie kory). Przysypane keramzytem korzenie powietrzne storczyków są moczone raz na tydzień przez godzinę czy dwie w odstanej kranówce. Storczyki postawiłem w nieco mniej nasłonecznionym miejscu bo przy lipcowych upałach na południowym oknie miały łaźnię. Chyba im to służy bo korzenie zaczęły puszczać nowe zielone fragmenty a część liści wyładniała (są gładkie i zielone). Postaram się dopilnować by przez kilka tygodni jeszcze trochę wydobrzały by nie obarczać nikogo takimi podstawami, a potem może by można wrócić do prób rozmnożenia tych storczyków.




Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: niedziela, 2 września 2018 16:49:21
Kolejne zdjecie tego samego storczyka.




Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: niedziela, 2 września 2018 16:50:17
... i zbliżenie na jego korzenie.




Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: niedziela, 2 września 2018 16:52:12
A tutaj drugi storczyk, zapewne tego samego gatunku i w podobnym stanie.




Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: niedziela, 2 września 2018 16:56:09
oraz jego korzenie powietrzne przysypane keramzytem. Widać jak puszczają zielone odrosty - być możę zamienią sie w zwykłę korzenie.




Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: niedziela, 2 września 2018 16:58:47
Pani Marto, myśli Pani, że wobec powyższego stanu są jakieś niezerowe szanse na ich rozmnożenie (szczególnie zależy mi na tym pierwszym storczyku)?

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marta
E-mail:  
Data: niedziela, 9 września 2018 08:32:26
To jest phalaenopsis. Nie ma keiki więc nie ma go jak rozmnożyć. Poza tym jest takie powiedzenie: kto dzieli, ten kwiatów nie ogląda. Jeśli komuś z Twoich znajomych tak się podoba ten storczyk, to zamiast Ciebie piłować o podział, niech się przechadza po sklepach i niech szuka takiego samego. Nie ma co dzielić tutaj. Marta

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: poniedziałek, 10 września 2018 14:42:05
A nie da się jakoś storczyka "namówić" by to co jest potrzebne do rozmnożenia wytworzył (keiki)? Jakieś specjalne ph wody, podsuszanie itp?

Na szczęście/niestety nikt mnie nie piłuje. Dostałem tego storczyka od bliskiej osoby, która odeszła w dość tragicznych okolicznościach i to jedna z niewielu rzeczy zapewniających żywe wspomnienia... Gdybym go nie upilnował (co przy mojej pracy jest niestety możliwe), było by smutno wielce. Gdyby dało się go zaś rozmnożyć to tak jakby powstała "kopia zapasowa"... Nie umiem tego może wytłumaczyć, uczucia nie są logiczne...

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marta
E-mail:  
Data: wtorek, 11 września 2018 20:50:03
W katlejach nacina się STERYLNYM ostrzem leciutko i na krótkim odcinku rhizomę i w SPRZYJAJĄCYCH WARUNKACH wtedy wyrasta w tym miejscu następna psb. Na Twoim miejscu nie próbowałabym tego bo to inna roślina i na zakażenie grzybami, wirusami jest łatwo. Jak Ci zależy na tym phalaenopsisie to dbaj o niego, czytaj i będzie żył dłuuuugie lata. Marta

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marta
E-mail:  
Data: środa, 12 września 2018 15:20:11
Zapomniałam. Jest jeszcze keiki paste. To mozesz zastosować. Najpierw poczytaj. Ja nie stosowałam tego preparatu. Marta

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Duch
E-mail: duch_kleciny@vp.pl
Data: poniedziałek, 17 września 2018 08:27:10
Och, dziękuję Ci Marto wielce! Poczytałem o tej paście "Keiki" oraz o tym, że można zrobić substytut samodzielnie na bazie materiałów łatwo u nas dostępnych (wazelina+stymulator wzrostu). Jak moja roślina wypuści jakikolwiek pęd kwiatowy, to po przekwitnięciu spróbuję tej pasty. Trochę czasu może to zająć, bo aktualnie pędów brak, więc ew. zdjęcia i wrażenia dorzucę za dłuższą chwilę. Pozdrawiam i udanych zbliżających się świąt

Powrót do grupy


© Copyright 2018 Orchidarium.pl