Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Prezentacje

 Temat:  Coelogyne ovalis
  Strona:    Poprzednia    1  [2] 3    Następna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Witold Hanak
E-mail: wit6xra@interia.pl
Data: środa, 28 listopada 2007 10:56:08
Hehehe.... tam moją ponoć jeszcze gorsze więzienia niż w Turcji...

W.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Romuald Kosina
E-mail:  
Data: środa, 28 listopada 2007 12:00:20
Podziękowanie!!!!!!!!
Jednemu z Jurków dziękuję za słowa prawdy o tzw. "kolekcjonerach".
Sam będąc "różnorakim kolekcjonerem" wiem, że zachłanność kolekcjonerów jest porażająca. Biedna będzie Nasza Matka Ziemia, gdy wszyscy staną się "kolekcjonerami-konsumentami". Jedni z siebie żyły wypruwają, żeby przywracać Naturze jej piękno, egoizm innych to niszczy.
Pozdrawiam!!!!!!
Romek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jurek Szypuła
E-mail:  
Data: środa, 28 listopada 2007 13:18:26
To nie do końca jest prawda o moim znajomym:
Kolekcjonerem na pewno nie jest! Pojechał z nami na wyprawę jako fotograf i filmowiec w jednej osobie. Dostaliśmy wtedy od sponsora Lublina III i w zamian mieliśmy wypełniać książkę testową oraz dostarczyć materiały do kampani reklamowej samochodu na rynek turecki. Miesiąc wspólnego błąkania się po tureckich górach pozwolił mi poznać w nim człowieka urzeczonego pięknem przyrody w każdym jej aspekcie. To że nie mając wiedzy o zagrożeniach różnych gatunków storczyków w ich naturalnym siedlisku dał się im "uwieść" i pozyskał jakiś egzemplaż tu i uwdzie nie czyni jeszcze z niego jakiegoś wandala. Od czasów tamtej wyprawy minęło wiele lat i nie miałem okazji spotkać się z nim po raz kolejny. Nie miałem więc pojęcia że z wypraw przywozi ze sobą storczyki. Myślę że jeśli się dowie że około 10% gatunków storczyków jest zagrożonych w swoim naturalnym środowisku nie przywiezie do kraju nic więcej poza setkami genialnych zdjęć.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: R. Kosina
E-mail:  
Data: środa, 28 listopada 2007 16:05:53
Jurku,
i o to właśnie chodzi! Łowca zdjęć tak, jak Włodzimierz Puchalski.
Z drugiej strony tak wiele "bębni się" o zagrożeniach natury, o jej ochronie, że wydawałoby się, że taka wiedza jest raczej dostępna.
Dobrze, że taką dyskusję toczymy na tym Forum, bo to podnosi świadomość wielu innych miłośników tych roślin. Dobrze jest, że na zaspokojenie naszych apetytów pracują duże firmy ogrodnicze.
Pozdrawiam serdecznie!!!!!!
Romek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Piotr Markiewicz
E-mail:  
Data: sobota, 9 sierpnia 2008 02:20:04
Podobno chwalić trzeba się tym co kwitnie ponownie, więc zakwitło i to zdecydowanie szybciej niż po roku. Roślina rośnie sobie w wiszącej doniczce, dosyć niechlujnie i nie cierpi na nadmiar wody. Kwitnie niezawodnie na każdym przyroście i tym razem wygląda, że się już zadomowiła, narazie 4 kwitnące pędy, ale zapowiadają się kolejne przyrosty co zecydowanie wydłuża okres kwitnienia tym bardziej, że na pierwszym w tym roku szykuje się już 4 kwiat i widać piąty mały pączek







Pozdrawiam


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Sandra Wawrzyniak
E-mail: cass@poczta.onet.pl
Data: sobota, 9 sierpnia 2008 17:02:25
Fajny krzaczor Te Coelogyne kwitną ci jak dzikie, może powinieneś się zapisać do KMK ?

pozdrawiam
Sandra

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jurek Błaszczyk
E-mail: jurekbe@poczta.fm
Data: sobota, 9 sierpnia 2008 20:17:22
Sandra, Piotr się ewidentnie JUŻ zapisał, choć może o tym JESZCZE nie wie
Pzdr Jurek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Piotr Markiewicz
E-mail:  
Data: czwartek, 24 września 2009 16:03:12
Kolejny rok, tym razem w chwili obecnej 7 pédów z kwiatami, minimum kolejne trzy w drodze do kwitnienia, i dwa zagnily - oczywiscie nie mam pojecia dlaczego, tak czy inaczej krzak sie rozrasta z czego jestem bardzo zadowolony






Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: iwka
E-mail: iwonastorczyk@op.pl
Data: czwartek, 24 września 2009 17:56:29
Sliczny!a ile kwiatow.jakby Pan dzielil to chetnie odkupie kawałek.pozdrawiam

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jurek Błaszczyk
E-mail: jurekbe@poczta.fm
Data: piątek, 25 września 2009 19:52:09
Piotrze, tak z ciekawości: uprawiasz ją może w brytyjskich warunkach cały rok "na polu"? Pytam, bo swoją przez pomyłkę ubiegłej jesieni zostawiłem na całą zimę na balkonie (za kilkoma rowerami się ostała niezauważona) Najciekawsze jest, że wprawdzie wiosną roślina okazała się totalnie przemarznięta, ale po kilku miesiącach postanowiła odżyć I właśnie się rozrasta siedmioma przyrostami...
Pzdr Jurek

Strona:    Poprzednia    1  [2] 3    Następna

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl