Kamila, miałaś rację !! Dzisiaj mrugnęłam i zaniemówiłam! Sama nie wiem kiedy te pąki wylazły. Mam teraz tylko nadzieję ,że trafi z rozkwitem w wolny dzień i nie będę musiała zabierać do pracy
Podziękowania dla tych wszystkich, którzy zdobyli informację o tej roślinie. Wcześniej miałam ją raczej przesuszoną teraz pilnuję wilgotności i pięknie ruszyła.
I ja muszę przyznać że to Dendrobium zadziwiło mnie szybkością Pąki zauważyłam jak już były prawie gotowe do otwarcia i po dwóch dniach roślina jechała ze mną ... do pracy Najbardziej napatrzyłam (i nawąchałam, zapach został określony przez panów jako akumulatorowy) się w samochodzie ponieważ w ciągu dnia musiałam coś załatwić i około 15.00 jak wróciłam już był flak. Ale i tak roślina zasługuje na uwagę ze względu na ilość emocji jakie dostarcza oraz elegancję kwiatu.
Tydzień temu zauważyłam 1-cm "migdałek" przy nasadzie liścia. Rósł w tempie 1-1,5 cm dziennie, wczoraj wieczorem 8-cm pąk zaczął u dołu pękać, a dziś rano widok był już taki:
Musiałam - niestety - robić zdjęcie z fleszem, ale musiałam zrobić je rano przed wyjściem do pracy, bo po powrocie widok już nie taki...
Teraz trzeba dopilnować wzrostu nowych przyrostów