Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Prezentacje

 Temat:  Disa uniflora
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Tamara Florczak
E-mail:  
Data: sobota, 22 kwietnia 2017 23:30:20
Witam,

Właśnie kwitnie u mnie Disa uniflora, więc nieskromnie chcę pochwalić się tym osiągnięciem

Storczyki z rodzaju Disa zaintrygowały mnie już wiele lat temu. Nawet z jednej z wystaw przywiozłam 2 hybrydy, ale długo nie cieszyłam się nimi. Pozostawiłam je na działce i tyle je widziałam dzięki pomrowom. Nawet nie zdążyłam sfotografować kwiatów...

Zrażona tym niepowodzeniem, dodatkowo zniechęcona wymaganiami tego rodzaju storczyków ostatecznie wykreśliłam je z moich zainteresowań... do ubiegłego roku.
Dokładnie rok temu postanowiłam spróbować jeszcze raz wybierając do kolekcji Disę uniflora, młody egzemplarz, który według oferty handlowej określony był jako "rok do kwitnienia". Baaaardzo rzadko trafia mi się tak precyzyjna ocena wieku rośliny!


(Storczyk posadzony był do doniczki o średnicy 5,5 cm)

Jakie wymagania mają te storczyki można przeczytać w arkuszu uprawy lub w świetnym opracowaniu udostępnionym przez p. Ewę Jóźwiak:

http://www.hejstorczyki.pl/prezentacje_07/disa_duma_gory_stolowej/ed_merkle_rodzaj_disa.htm#08

Nie zrażona postanowiłam prościej zająć się moim nabytkiem.
Na początek przesadziłam roślinę do nowego podłoża: mech torfowiec zmieszany w równych proporcjach z perlitem i drobnym pumeksem, a na dno doniczki keramzyt.
Po przesadzeniu storczyk trafił do szklarni ogrodowej na posadzkę tuż przy drzwiach.
Podlewany tylko deszczówką i do połowy października raz w miesiącu zasilany słabym roztworem nawozu (różne rodzaje i skład).
Od października Disa uprawiana jest w mieszkaniu. Stoi praktycznie na szybie drzwi tarasowych 'łapiąc' światło z północnego zachodu.
Temperatury umiarkowane do chłodnych, szczególnie zimą, ponieważ przy drzwiach nie ma żadnego grzejnika.

Storczyk zaakceptował te warunki i na początku marca zaczął wypuszczać pęd kwiatowy j/n



Pęd rozwijał się dość szybko. Poniższe zdjęcia dzieli okres 1 tygodnia


I na świta miałam niespodziankę



Poniżej jeszcze parę ujęć pod innym kątem






Mam nadzieję, że nasza dalsza współpraca będzie równie owocna i bezproblemowa, bo storczyk naprawdę jest bardzo widowiskowy.


Pozdrawiam,
TF


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Michał
E-mail: misiek422@gmail.com
Data: niedziela, 23 kwietnia 2017 07:51:22
Chapeau bas! Od lat marzę o tym storczyku, ale ilekroć z kimś rozmawiam o uprawie, zostaję dowiedziony od pomysłu zakupu. Sądziłem, że nikt w Polsce go nie uprawia...

Jak zwykle doskonała prezentacja. Pani relacje są moimi ulubionymi na tym forum Czy zdradzi Pani tajemnicę, gdzie storczyk został kupiony? Chyba jednak zmierzę się z jego wymaganiami.

Pozdrawiam serdecznie,
Michał

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: g.sieminska@upcpoczta.pl
Data: niedziela, 23 kwietnia 2017 21:57:41

Tamara, gratulacje to za mało, może super-gratulacje!!!

Ale jestem ciekawa dalszych losów, czyli czy widać nowe przyrosty? Koniecznie napisz ciąg dalszy tej prezentacji.

Pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agata Rapacz
E-mail: agata.rapacz@gmx.at
Data: środa, 26 kwietnia 2017 06:24:25
Pani Tamaro,

Przepiekny. Z calego serca gratuluje i pozdrawiam

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Tamara Florczak
E-mail:  
Data: piątek, 28 kwietnia 2017 00:16:18
Dziękuję serdecznie za wszystkie przychylne komentarze. Czytając je aż się zaczerwieniałam , jak kwiaty podopiecznej orchidei

Przyznam się szczerze, jestem ogromnie zdumiona takim bezproblemowym zakwitnięciem Disy, ale jednocześnie jestem pełna obaw o dalsze jej losy.
Na pewno będę musiała przesadzić storczyka, ponieważ obecne podłoże wygląda już 'smutno'. Pytanie tylko, w którym momencie dokonać tego zabiegu? Teraz? Żal kwiatów, ale z drugiej strony, podłoże straciło już swoje właściwości, więc przy zbyt długim zwlekaniu mogę stracić całą roślinę...
Ot, dylematy amatora
Grażyna, na pewno dopiszę ciąg dalszy historii, bez względu na jej zakończenie.

Panie Michale, przekonana jestem, że w Polsce są kolekcje posiadające Disy, tylko ich posiadacze nie chwalą się nimi. Jakiś czas temu widziałam pokaźny zbiór tych orchidei w łańcuckiej Storczykarni.

Jeżeli chodzi o pochodzenie mojego storczyka, to nie wiem, czy podając nazwę firmy nie złamię zasad Forum, więc nie mogę zdradzić, że zakupiony był w w sklepie mającym siedzibę w Łasku, a jego właściciele biorą czynny udział w wystawach storczykowych

Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie prezentacją i odpozdrawiam.
TF

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jerzy Dziedzic
E-mail:  
Data: niedziela, 30 kwietnia 2017 00:36:31
Tamara, gratuluję przepięknej rośliny!

A co do podawania wskazówek dotyczących sklepów, to nie ma żadnego problemu. Usuwam czasem tylko ewidentną reklamę, a na pewno nie dzielenie się informacjami.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jerzy Dziedzic
E-mail:  
Data: niedziela, 30 kwietnia 2017 00:39:23
I podaj proszę informację o długości kwitnienia. Jeśli to kwitnie miesiąc, to to będzie mój kolejny zakup.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Tamara Florczak
E-mail:  
Data: poniedziałek, 18 grudnia 2017 22:38:02
Zgodnie z obietnicą dopisuję ciąg dalszy, mając cichą nadzieję, że to wpis nie ostatni...

Myślę, że nie było problemu z odgadnięciem miejsca zakupu Disy, ale skoro Jerzy oficjalne przyzwolił, to podpowiem, że chodziło o Orchidgarden.

Odnośnie do trwałości kwiatów, to nie doczekałam momentu aż naturalnie obumrą na roślinie, ponieważ pęd kwiatowy odcięłam sama po przesadzeniu storczyka. Było to w 34 dniu od otwarcia się pierwszego kwiatka. W flakonie kwiaty przetrwały zaledwie 4 dni. (na kwiat cięty ten storczyk tak średnio się nadaje )

Po wyjęciu storczyka z doniczki okazało się, że był to tzw. ostatni dzwonek, ponieważ zaczęły już gnić końcówki niektórych korzeni.
Przesadzanie, w tym oczyszczanie korzeni tak mnie zajęło, że zupełnie zapomniałam o klującym się nowym pędzie (miał wówczas około 0,5 cm) i odłamałam go poczas usuwania zużytego sphagnum.
Na wypuszczenie kolejnego pędu roślina zdecydowała się dopiero w lipcu. Obecnie wygląda to tak:



Na kwitnienie nie mam co liczyć przez najbliższe kilka sezonów.
Teraz będę walczyć o przetrwanie tego przedszkola...

Powrót do grupy


© Copyright 2018 Orchidarium.pl